powrót

Tematy

Tak wygląda wolna Polska

Wystawę otwiera twórczość artystów, których sztuka jest reakcją na sytuację polityczną.

Cytat pochodzi z obrazu Władysława Matlęgi, który w swoim malarstwie komentuje na gorąco aktualne wydarzenia, jak wybory parlamentarne, planowany przejazd przez Polskę „Nocnych Wilków” czy kryzys uchodźczy. Artysta tworzy, by wyrazić swoje niezadowolenie i sprzeciw wobec działań polityków. Niezgodę na kształt rodzimej transformacji, choć ze skrajnie innych pozycji ideowych, prezentuje też artysta młodego pokolenia – Daniel Stachowski. Jego radykalne rysunki i opowiadania, bliskie estetyce punkowych zinów, piętnują neoliberalny model gospodarki, zamykanie zakładów pracy i dominację w sferze publicznej konserwatywnego myślenia. 

Stanisław Garbarczuk – wiejski artysta krytyczny, który ostre antysystemowe manifesty eksponuje na płocie swojego domu w Gorzewie – powiedział kiedyś, że gdy włącza telewizor, musi go szybko wyłączyć, bo nagle dostaje tyle inspiracji do malowania obrazów, że nie może tego wytrzymać.

Z kolei problem jednostki wobec aparatu państwowego jest silnie obecny u artystów osadzonych w zakładach karnych – Radosława Perlaka i Damiana Czeladki. Perlak krytykuje system penitencjarny oraz fasadowość instytucji takich jak „prawo łaski” prezydenta. Czeladka odnosi się w pracach do aktualnych konfliktów zbrojnych: na Ukrainie i w Syrii, ale też własnej walki z „systemem”.

Wątki polityczne, choć w mniej bezpośredni sposób, pojawiają się także u innych artystów. Wśród enigmatycznych wywodów Władysława Grygnego nie brakuje odniesień do rzeczywistości politycznej, jak w małym rysunku „Polska jutra to garstka”. Prace Marii Wnęk „Pochód 1-majowy” czy „Lenin” to przykłady przemieszania motywów z dwóch porządków – państwowego i sakralnego, które miały dla niej równie transcendentny, „dany z góry” charakter.